To ciag dalszy poprzedniej notki. Znacie już zarzadzenie regulujące wykonywanie zabiegow.
Teraz przyjrzyjcie sie pierwszemu wpisowi. Zabieg został wykonany na zlecenie “opiekuna” dziecka przez pielęgniarke, bez zlecenia lekarza specjalisty. Zleceniam był kwit z kasy. Zabieg Proetza jest procedurą inwazyjną, potencjalnie niebezpieczna np. w przypadku obecnosci ciał obcych. To chyba nie był nikt z rodzicow.
Mr. Patataj upiera sie że to normalka.
Drodzy rodzice, przysyłajcie wasze dzieci, pielągniarki muszą zdobywać kwalifikacje lekarzy .
Mr. Patataj znowu pisze beznadziejne składnią, frazą i trescią pisma. Przemowienia ma takie same. Ich treść to głównie: “Ja to powiem tak” i “jakby to powiedzieć”. Powinien jednak konsultowć je z polonistą. I prawniiem.
Jeśli na tym blogu są materiały, zdjecia nieprawdziwe, polecam uzyskanie sądowego nakazu zamknięcia strony.
Zyczę postępów w dalszym śledztwie w sprawie pochodzenia roztocza i wersalki, niedopałków i leżacej obok nich rozbitej flaszki.