Pamiętacie?

Pamiętacie rzut telefonem dyRektora i poszukiwania na kolanach przez sekretarkę karty SIM?
Jak tłumaczył dyRektor telefon zawodził przy ważnej rozmowie z Urzędem Marszałkowskim i stąd brak opanowania dyRektora.
A pamiętacie umiejscowienie w czasie tego błachego incydentu?

Trwa proces dyrektorów.
Prokurator oskarżył ich o przyjmowanie łapówek w zamian za ustawianie przetargów na sprzęt medyczny firmy Philips, były to głównie tomografy komputerowe, rezonanse magnetyczne i aparaty rentgenowskie. Wśród oskarżonych jest m.in. Grzegorz Sz., były wicemarszałek województwa śląskiego.

Fundusz łapówkarski?

Na ławie oskarżonych zasiądą w sumie aż 23 osoby; oprócz dyrektorów szpitali także trzej byli dyrektorzy z polskiego oddziału Philipsa, w tym były szef działu medycznego.

W czerwcu tego roku dziennikarze “Superwizjera” TVN dotarli do zeznań jednego z niemieckich menedżerów koncernu, z których wynika, że w korporacji mógł istnieć fundusz łapówkarski. Wydatki na łapówki miały być księgowane pod hasłem “PAD”.

Wilfried Berkholz, były szef sprzedaży Philipsa na Polskę i do krajów byłego Związku Radzieckiego, zeznał 19 września 2008 roku:

- Na pytanie czy były określone rezerwy finansowe na pokrycie jakichkolwiek niespodziewanych kosztów, mogę tylko powiedzieć, że były takie rezerwy prowizyjne, które były kontrolowane przez panów o nazwiskach Grimm oraz Heyne. Jeżeli chodzi o dalsze okoliczności zawarte w tym pytaniu, korzystam tutaj z przysługującego mi prawa odmowy udzielenia informacji (…).

Jak wynika z ustaleń polskiej prokuratury, w tym z projektów kalkulacji cenowych zabezpieczonych w polskim oddziale Philipsa, wydatki na łapówki określano hasłem PAD. Zwykle było to do dziesięciu procent wartości kontraktu netto.

Polscy prokuratorzy zaproponowali zajęcie się tym wątkiem swoim niemieckim kolegom, jednak tam sprawa została umorzona ze względu na przedawnienie. Niemcom nie udało się także zabezpieczyć w hamburskiej siedzibie Philipsa żadnych dokumentów, o które prosili Polacy, bo wszystkie zostały zniszczone – oficjalnie z powodu upływu czasu.

Skruszony

Polskie śledztwo w sprawie Philipsa rozpoczęło się od zeznań Mariana Kuliga, który – zanim zdecydował się na współpracę z prokuraturą – sam kiedyś brał udział w ustawianiu przetargów na sprzęt medyczny Philipsa. W trakcie śledztwa pojawił się kolejny skruszony: jeden z byłych dyrektorów regionalnych Philipsa w Polsce, który w swoich zeznaniach potwierdził, że wręczał łapówki dyrektorom szpitali i szczegółowo opisał ustawione przetargi.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.